Translate

czwartek, 29 maja 2014

Rozdział 3

„Jeśli z przekonaniem i uporem dąży się ku swoim marzeniom, osiągnie się zwycięstwo, które w zwykłym dniu nie jest osiągalne”

                                 - Nancy H. Kleinbaum




- Czekaj - Usłyszałam. - Odprowadzę cię. 
Zatrzymałam się. Po chwili był już koło mnie. 
- Przepraszam. - powiedział.
- Za co ? - zapytałam zdziwiona. 
- Za to, że byłem jakby nieobecny. Mam trochę na głowie. 
- Nie szkodzi - powiedziałam szczerze. 
Szliśmy przez dłuższą chwilę w ciszy.
- Wiesz co ? Myślę, że to wszystko przez to że tęsknisz. - powiedziałam w końcu.
- Za kim ? Za Perri ?
- Tak . 
- Tęsknię, nawet bardzo. Życie gwiazdy jest przerypane. Nie widujesz się z własną dziewczyną, bo albo ty jesteś w trasie albo ona. Ludzie nie dają ci spokoju, bo myślą że jesteś nie wiadomo kim. Menager ciśnie cię nawet o piątej nad ranem żebyś tylko nagrał swój kawałek. Nie widzisz rodziny ani przyjaciół z dzieciństwa bo ciągle jesteś w biego. Teraz nawet jak spotykam kumpla z dawnej szkoły nie wiem o czym mamy rozmawiac, nawet nie mamy kiedy, bo jego nowi znajomi chcą autografy, zdjęcia albo żebym zaśpiewał. Raz miałem taką sytuacje , że wyszedłem ze starym kumplem na piwo, potem do nas dołączyła jego dziewczyna. Przystawiała się do mnie, powiedziała, że dla mnie rzuci jego, bo jestem wszystkim czego ona pragnie. M. in.mam pieniądze, jestem sławny itp. Gdy powiedziałem to kumplowi nie chciał mi wierzyc. Powiedział że " robie z siebie wielką gwiazdkę, a tak naprawdę jestem nikim" - zacytował. - To cholernie boli jeśli nie masz z kim o tym pogadac o tym co sie dzieje z tobą. MAm tylko chłopaków i rodzinę. Nikogo więcej.
- A Perri ?
- Ona nie rozumie tego, że czasem chciałbym byc po prostu sobą, zwykłym chłopakiem, studentem.Ona zawsze cieszy się jak ktoś zrobi jej zdjęcie, zapyta o jej kariere, jak fani rzucają jej prezentami na podwórko. Mnie to już nie bawi, nie w takim stopniu jak ją. 
- Rozumiem. - powiedziałam. Tylko tyle wydusiłam z siebie.
- Dziękuje, że mnie wysłuchałaś. To dla mnie wiele znaczy. - Zanim się obejrzałam byliśmy już pod moim domem. 
- Dziękuje za odprowadzenie.- Zaczął padac deszcz. 
 Zbliżyłam się do niego by dac mu buziaka w policzek. On jednak odwrócił się tak, że pocałowałam go w usta. Przyciągnął mnie do siebie i zaczął czule całowac. To było niesamowite, ale po chwili zdałam sobie sprawę  z tego co robie. 



Odepchałam go od siebie, choc tego tak bardzo nie chciałam. Chciałam by całował mnie i nigdy nie przestawał. 
- Co się stało ? - zapytał głupio.
- Nie jestem dziewczyną do pocieszenia, gdy Perri nie ma przy tobie. Nie pozwole siebie tak wykorzystywac. Ty masz dziewczynę człowieku, pamiętasz ? - otworzyłam furtkę i wbiegłam do domu. Zamknęłam drzwi, oparłam się i zaczęłam płakac. Nie wiedziałam w sumie dlaczego. 

Następnego dnia gdy się obudziłam taty nie było w domu. Pewnie poszedł do pracy, pomyślałam. 
Zeszłam na dół w piżamie i zrobiłam sobie płatki. Nagle ktoś zaczął pukac. 
Otworzyłam drzwi. 
- No cześc śliczna - odezwał się blondynek.
- ee.. Co ty tu .. ? -nagle zaczął się śmiac.
- Fajna piżamka Lucy. - zapomniałam, źe stoje przed nim tak jakby obnażona. Momentalnie zakryłam się rękoma.
- Chłopaki przysłali mnie żebym cie podwiózł na naszą sesję. Chcemy żebyś tam była. 
- O dziękuje, ale chciałam sobie zrobic dzisiaj dzień lenia, więc..
- Więc ubieraj portki i wychodzimy.
Męczył mnie tak przez 15 min więc w końcu pobiegłam się ubrac. 
Ubrałam białą koronkową koszulkę i dżinsowe spodenki. 
- Gotowa. - Krzyknęłam z góry po czym zbiegłam na doł.
- No to w drogę. - powiedział.
Jechaliśmy około 20 min ciągle się śmiejąc i śpiewając różne piosenki. 
- Ładniutki masz głos - powiedział.
-Dziękuje, kiedyś ciągle brałam udział w szkolnych konkursach, miałam nawt zespół, ale to stara i długa historia. 
Gdy dojechaliśmy na miejscie, zobaczyłam spory budynek. 
Wysliedliśmy z autai ruszyliśmy naprzód. 
Gdy weszliśmy do środka chłopaki przywitali mnie uściskiem grupowym. Zayn jednak stał z boku i przygladał się wszystkiemu. 
Zaprowadzili mnie do studia w której miała odbyc się sesja.
- No to co gotow.... O mój boże. - powiedział fotgraf. 
- Co się stało ? -zapytał Harry.
- Kim jest ta dziewczyna ? 
- Przyjaciółka zespoły - odparł Lou. - a co coś się stało ?
-Facet podszedł do mnie i złapał mnie za podbrudek po czym zaczął obracac moją głową w prawo i lewo.
- Ale ty jesteś śliczna ! -krzyknął. - Musisz pozwolic mi na pare fotek proszę prosze prosze. 
Zgodziłam się gdyż błagał.
Najpierw porobił pare zdjęc chłopaką po czym dał mi ciuchy na przebranie i kazał stnąc tam gdzie wcześniej stali chłopaki.
Zrobił mi sporo zdjęc  i powiedział :
- Oooo już wyczówam kontrakcik.Spójrz jaka jesteś piękna. Zaczął mi pokazywac różne zdjęcia. Rzeczywiście wyszłam niesamowicie.


- Twoje piękno musi ujrzec świat, proszę zgódź się na współpracę ze mną - błagał.
- No nie wiem .- odrzekłam.
- Zgódz się zgódz, facet ma racje śliczna jesteś, pokaż swiatu co posiadasz, podziel się tym. - odpowiedzieli chłopcy chórem.
- No dobrze - zgodziłam się.
- Nasza Lucy zostanie slawną fotomodelką ! - krzyczał Niall.
- Oj weź przestań o i tak nie wypali - powiedziałam. 
- Jak to nie ! - krzyknął fotograf. - Jesteś moją najlepszą modelką. Gdy robiłem ci zdjęcia wyglądałaś jakbyś robiła to od lat, masz dar kochaniutka, a ja go obnaże światu. 
Zdziwiły mnie jego słowa, przecież ja jestem tylko zwykłą dziewczyną. Podpisałam parę papierów i wyszliśmy.
- Widzimy się już niedługo - krzyknął fotograf. 
Gdy wychodziliśmy z budynku zatrzymał mnie Zayn.
- Słuchaj, przepraszam. Nie chciałem się tak zachowac. Wiem że mam dziewczynę, ale uwier mi nie jestem taki, że zdradzam Perri z każdą napotkaną dziewczyną. Do wczoraj nie całowałem się z inną oprócz niej. Zrozum że w tobie jest coś takiego, że mnie strasznie do ciebie przyciąga. Nie wiem czemu ale od kiedy tylko cie zobaczyłem pragnąłem byc blisko ciebie. Kocham Perri i nie chcę jej skrzywdzic ale to co czuje do ciebie, nie potrafię tego po prostu wymazac. 
Zdębiałam.
- Nie zamierzam byc tą drugą, tą którą znienawidzi cały świat bo zepsóła twój związek. Daj mi znac jak coś sobie postanowisz, bo mi też cholernie na tobie zależy i nie chcę robic sobie zbędnych nadzieji. W końcu jestem zwykłą dziewczyną. - powiedziałam i dołączyłam do reszty.

___________________________________________________________________________

Ciąg dalszy nastopi.. 

Mam nadzieje, że ktoś to czyta ipodoba wam sie to co pisze ;D Komentujcie proszę ;D 

1 komentarz:

  1. Cudo *-* Jestem ciekawa co bedzie sie dalej dzialo :) dawaj nowy rozdzial jak najszybciej ;* - Nattie

    OdpowiedzUsuń